Sharon
Nigdy nie sądziłam, że Kael posunie się do czegoś takiego. Że tak jawnie posadzi mnie sobie na kolanach.
Całe moje ciało zesztywniało. Moje uda spoczęły na jego udach, a plecy oparły się o jego pierś. Jego ramię oplotło moją talię niczym pas. W drugiej dłoni trzymał piwo; wziął kolejny łyk i nie odpowiedział Alysie.
Moja twarz zapłonęła, a gorąc spłynął aż na szyję. Gwałtownie odwróciłam ku






