languageJęzyk

Wideo

Autor: Anya Moreau 2 kwi 2026

Bella

Stałam na korytarzu i próbowałam złapać oddech, zastanawiając się, co ja właściwie robię? Powinnam wejść? Moja pewność siebie zachwiała się.

Ale chciałam otworzyć drzwi i nakrzyczeć na nich, zmusić ich, by spojrzeli mi w twarz. Chciałam zapytać dlaczego, od kiedy i jak mogli mnie tak zdradzić. Chciałam spojrzeć na Mayę i powiedzieć: "Ukradłaś mi narzeczonego".

Moje kroki zwolniły, bo wiedziałam też, jaka była Maya. Wyparłaby się wszystkiego na oczach naszego ojca. Powiedziałaby, że jestem zazdrosna i że kłamię. Tak jak ostatnim razem. Płakałaby tak, jak to robiła wcześniej. Tuż przed wyjazdem z domu zagrała kartą ofiary, robiąc ze mnie tę złą w swoim życiu.

Ale chciałam zapytać Craiga, czy którekolwiek z ostatnich pięciu lat miało jakiekolwiek znaczenie. Zbierając się na odwagę i ocierając łzy, weszłam do mieszkania.

Gdy tylko dotarłam pod sypialnię, usłyszałam cichy i zadowolony z siebie głos Mayi. Powiedziała: — Ukrywałeś to w tajemnicy przez cztery lata. Jestem z ciebie taka dumna, Craig. Jesteś niesamowity! Chciałam tylko skończyć studia i wtedy wyjść za ciebie. Nie zniosłabym widoku mojej przyrodniej siostry rodzącej twoje dzieci.

Craig roześmiał się. — Bella to idiotka — powiedział. — Jest we mnie tak ślepo zakochana, że nigdy niczego nie zauważa. Łatwo było nią manipulować.

Manipulować mną? Stałam nieruchomo i wstrzymałam oddech, a łzy po raz kolejny bezgłośnie popłynęły z moich oczu.

Maya zachichotała i odezwała się ponownie zmysłowym głosem: — Czekam na wasz rozwód. Wtedy będziemy mogli rozkręcić nasz własny biznes. Marzyłam o tym od tak dawna!

Craig brzmiał na zadowolonego. — Oczywiście, kochanie. Rozwiodę się z Bellą za miesiąc. Po ślubie dostanie swój dwudziestomilionowy spadek. A jeśli weźmie rozwód przed upływem sześciu miesięcy, pieniądze przechodzą na jej męża. Tak właśnie jej dziadek napisał w testamencie. Więc to wszystko trafi do nas, skarbie. Muszę ją tolerować jeszcze tylko przez miesiąc.

Przycisnęłam dłoń do ściany, bo czułam, że zaraz upadnę. Serce dudniło mi w uszach. Wiedziałam o swoim spadku. Wszyscy w rodzinie wiedzieli, że dostanę go po ślubie i stracę, jeśli rozwiodę się przed upływem sześciu miesięcy.

Maya zachichotała. — Jesteś mądry, Craig Jones. Boże, nienawidzę patrzeć na jej twarz. Chodzi po domu, jakby wszystko należało do niej. Suka nie wie, jak szybko jej świat legnie w gruzach. Wtedy dokonam swojej zemsty. Kiedy straci spadek, jej ojciec również usunie ją z testamentu — parsknęła.

Craig roześmiał się głośno. — Jesteś podła, Maya. Bądź cierpliwa jeszcze przez kilka tygodni, skarbie. Wtedy będziemy mieli to wszystko!

Tak długo i starannie planowali mój upadek. Gdybym teraz się z nimi skonfrontowała, byłaby to najgłupsza rzecz, jaką mogłabym zrobić.

— Chodź, ujeżdżaj mnie, mała! — powiedział Craig. — Świętujmy!

Gniew wybuchnął we mnie jak wulkan. Świętować mój upadek? Chciałam dać im teraz nauczkę. Wyciągnęłam więc telefon i zaczęłam ich nagrywać. Gdybym wysłała to wideo ojcu, byłam pewna, że odwoła ślub.

— Och, skarbie, jesteś taki dobry! — powiedział Craig, gdy Maya poruszała się na nim.

Moja dłoń trzęsła się tak mocno z gniewu, że kilka sekund później telefon wyślizgnął mi się z rąk. Craig gwałtownie odwrócił głowę w moją stronę. — Bella! — sapnął, a jego oczy rozszerzyły się z przerażenia.

Maya również odwróciła się ostro, by na mnie spojrzeć, a jej usta otworzyły się szeroko. — Cholera!

Podniosłam telefon i wybiegłam.

Craig zrzucił z siebie Mayę i ruszył za mną. — Bella, Bella!

— Nie chcę od ciebie niczego słyszeć! — krzyknęłam, gorączkowo próbując wysłać wideo tacie.

— Przestań! — krzyknął. — Nie rób tego!

Otworzyłam drzwi. — Oboje zasługujecie na zdemaskowanie!

— Skończ z tymi bzdurami, Bella! — ryknął. — Nikt oprócz mnie się z tobą nie ożeni! Twoje małżeństwo ze mną jest wyryte w kamieniu!

— Wolałabym umrzeć niż za ciebie wyjść, oszuście! — odkrzyknęłam przez łzy. Nacisnęłam przycisk, aby wysłać wideo ojcu.

Craig wybiegł za mną. Ale ja byłam już za drzwiami. Stał nagi w progu swojego mieszkania, patrząc, jak odchodzę. — Bellaaaa! — zaryczał. Kilka osób wyszło ze swoich mieszkań, słysząc zamieszanie. Dobrze. Zobaczą go nagiego, ociekającego jej sokami.

Opuściłam budynek najszybciej jak mogłam i wsiadłam do samochodu. Na drodze światła miasta nieco się rozmazywały. Zamrugałam, próbując wyostrzyć wzrok. W moim umyśle odtwarzały się słowa, które przed chwilą usłyszałam. "To była tajemnica przez pięć lat". "Rozwód za miesiąc". "Dwudziestomilionowy spadek przepada". "Tolerować ją jeszcze tylko przez miesiąc". Potarłam klatkę piersiową, bo zdrada bolała do głębi.

Zacisnęłam dłonie na kierownicy. Pomyślałam o Lucy i jej stanowczym zakazie spotkania z Craigiem. Czy ona wiedziała? Czy pomagała im trzymać mnie z daleka, żebym niczego nie zobaczyła? Żeby ich plan został gładko zrealizowany?

Potem pomyślałam o moim ojcu. Gdybym zadzwoniła do niego teraz i powiedziała mu, co widziałam i słyszałam, czy by mi uwierzył? Nie, nie uwierzyłby. Właśnie dlatego wysłałam mu dowód w postaci wideo. Kochał mnie, ale uważał za "roszczeniową gówniarę".

Gdybym nie nagrała ich na gorącym uczynku, Maya kłamałaby mu w żywe oczy, byle tylko dostać pieniądze. Craigowi też nie ufałam. Wolałby patrzeć, jak cierpię i sprawić, by to małżeństwo było jeszcze bardziej żałosne.

Przypomniałam sobie, jak cztery lata temu, po ukończeniu szkoły średniej, Maya uciekła z domu po kłótni. Powiedziała wszystkim, że to przeze mnie. Dom przez tygodnie był pełen napięcia. Mój ojciec wolał uspokajać Lucy i Mayę, a nie mnie. Mimo jego starań, Maya wyjechała, by nigdy nie wrócić. Od tego czasu tata traktował mnie tak, jakbym w każdej chwili mogła wywołać kolejny problem. Obserwował mnie jak zagrożenie, którym trzeba zarządzać. Często na mnie krzyczał z powodu Mayi.

Pamiętałam tę kłótnię, jakby wydarzyła się wczoraj. Maya tyle wtedy płakała, że jej szlochy wypełniały każdy kąt w domu. Stanęła przed moim ojcem i swoją matką, odgrywając ofiarę. Powiedziała, że zawsze będzie tylko przyrodnią siostrą i że nigdy jej nie zaakceptuję. Potem, drżącym głosem, zaoferowała, że wyprowadzi się z domu, abym mogła żyć "wygodnie". Oczy Lucy napełniły się łzami, ale nie zaprotestowała. Po prostu spuściła głowę i cierpiała w ciszy, jakby poświęcenie Mayi łamało jej serce.

Ale prawda była inna. Kłótnia zaczęła się, ponieważ w ostatnim dniu szkoły przyłapałam Mayę z Lukiem. Tydzień wcześniej wyznałam jej, że podoba mi się Luke.

Widziałam ją, jak siedzi blisko niego, przytula go i całuje w usta. Kiedy później się z nią skonfrontowałam, uśmiechała się tak, jakby w ogóle się nie wstydziła. Wręcz przeciwnie, obnosiła się ze swoim "zwycięstwem". "Nigdy mu się nie podobałaś!" — powiedziała, odrzucając włosy.

Zdrada Luke'a była niczym w porównaniu ze zdradą Mayi. "Możesz go sobie wziąć" — odpowiedziałam.

Zaraz potem stłumiłam w sobie uczucia do Luke'a, aby Maya mogła z nim być. Ale nie wiem, dlaczego Maya wróciła do domu i zrobiła taki dramat, oskarżając mnie o coś zupełnie odwrotnego? Powiedziała naszym rodzicom, że to ja pocałowałam jej chłopaka, Luke'a, i że nienawidziłam jej za to, że jest szczęśliwa. Mój ojciec jej uwierzył i zbeształ mnie, każąc mi być bardziej ugodową. Jednak Maya i tak wyjechała na studia, wpędzając mnie na cały ten czas w poczucie winy.

To właśnie w tym bolesnym okresie pojawił się Craig, przyjaciel Luke'a. Pocieszał mnie, biegał za mną i powoli się w nim zakochiwałam. Ale teraz Maya zatopiła swoje pazury również w Craigu. Zupełnie jakby chciała wyrwać mi wszystko, co było dla mnie cenne.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 2: Wideo - Sekretne Szczenięta CEO Lykana | StoriesNook