Alysa
Była piąta rano, a po Kaelu wciąż nie było ani śladu.
Świątynia Księżyca wyglądała tak samo, jak godzinę temu. Paliły się w niej przygaszone światła, a na każdym rogu stali wojownicy. Julie siedziała trochę dalej, wyglądając na wykończoną, jakby płakała od godzin. Emma stała blisko Belli, rozmawiając cicho i nie zwracając na mnie uwagi.
To był ostateczny termin, jaki wyznaczył im Brett. Ślub






