ANGELA
Następnego ranka byłam u mamy. Najpierw musiałam odwieźć Reinę do szkoły, zanim pojechałam do niej. Odkąd Darius wyszedł z mojego pokoju poprzedniego dnia, nie widziałam go. Chociaż jakaś część mnie zastanawiała się, co u niego, i szybko spychałam te myśli na tył głowy, inna moja część była wdzięczna, że nie przyszedł znów mnie szukać. Nagła nienawiść zrodziła się we mnie, kiedy wczoraj wbr






