ANGELA
– MAMO! – krzyknęła ponownie Reina. Jej cieniutki głosik odbił się od ścian całego pokoju. To chyba obudziło również Dariusa.
– Przestań krzyczeć – zażądałam, zanim zdążyłaby obudzić wszystkich domowników.
– Hej, Ree. – Pomachał do niej, jakby wcale nie nakryła nas na dzieleniu jednego łóżka. Mogłabym prychnąć, ale byłam zbyt zawstydzona, by zrobić coś tak absurdalnego w tej chwili.
Trzyma






