CHAPTER 100
DANTE
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
Mówiłem poważnie o tym, że sprawię, by ociekała dniami.
Ale obserwując, jak trudzi się, by ustać, patrząc, jak krzywi się przy każdym ruchu, widząc rumieniec rozlewający się na jej policzkach, gdy dotarło do niej, jak całkowicie ją zrujnowałem…
Coś we mnie zmiękło. Choć odrobinę.
– Chodź – powiedziałem, wypuszczając ją z pułapki między mną a blatem. – Skończmy sprzątać. P






