CHAPTER 58
LUCIA
⪼⚔︎♛⚔︎⪻
– Właśnie tak – mruknął Dante, a jego głos stał się kojący, choć jego pchnięcia przybierały na sile. – Przyjmij mnie całego, króliczku. Pokaż mi, jak silna naprawdę jesteś.
Nie mogłam oddychać – ba, mój umysł nie był w stanie pojąć niczego poza mężczyzną, który poruszał się nade mną. Mogłam tylko czuć, jak wypełnia mnie cal po torturującym calu, z dłonią delikatnie spoczyw






