Perspektywa Elary
Szpitalnemu laboratorium wiele brakowało do ideału. Było maleńkie, wielkości schowka na miotły, i posiadało tylko jedną czwartą zapasów, z jakimi pracowałam w innych miejscach. Nie mogłam jednak wybrzydzać. To było wszystko, co miałam, więc musiałam odnieść sukces właśnie tutaj. Jakoś.
Do tej pory Główny Uzdrowiciel dostarczył mi akta pierwszych pacjentów, którzy zapadli na tę ch






