Rozdział 215: Ciche ukojenie w cieniu zdrady
Perspektywa Elary
Wzięłam głęboki oddech i zaczęłam mówić:
— Czy naprawdę uważasz, że masz na sercu dobro watahy, kiedy szlajasz się po okolicy…
— „Szlajasz się”? — Kaelen wybuchnął śmiechem.
— Tak, szlajasz się — upierałam się, starając się grać swoją rolę. — Uganiasz się wszędzie z tą swoją wywłoką…
— No, chwilę — przerwał Kaelen, a jego uśmiech naty






