POV Elary
W ostatniej chwili chwyciłam jeden z niższych szczebli barierki. Choć uchroniło mnie to przed swobodnym spadkiem na siedzenia poniżej, zawisłam nad krawędzią krokwi, trzymając się resztkami sił.
Dzięki pomocy mojego wilka miałam dość siły, by się podciągnąć. Jednak zanim w ogóle mogłam spróbować, Vespera podeszła do barierki i wyjrzała za krawędź, patrząc na mnie zimnymi, złośliwymi ocza






