Perspektywa Elary
„Przykro mi”, mówiłam reporterom czekającym przed szpitalem, przeciskając się przez tłum, by wejść do pracy. „W tej chwili nie mam żadnych nowych informacji”.
Mimo to reporterzy nadal wykrzykiwali moje imię, zadając pytania o Starszego Harlona i jego rodzinę z niemal agresywną zawziętością.
Czy nie widzieli, że dopiero idę do pracy? Jak mogłam mieć dla nich nowe odpowiedzi, skoro






