Z perspektywy Magnusa.
Spoglądam przez ramię na Starszego Majora i obaj zdajemy sobie sprawę z tego, co czeka na nas na końcu korytarza.
– Musimy być ostrożni. Wiele przeszły i w tej chwili mogą nie chcieć Przeznaczonych – szepcze Starszy Major.
Zaledwie zdążyliśmy zrobić dwa kroki, kiedy drzwi do sypialni Zaphary i Milcah się otwierają, a Milcah wychyla głowę zza rogu futryny. Wpatruje się w nas






