Perspektywa Marley
Siedzę w nogach łóżka i patrzę, jak moi Przeznaczeni śpią, obaj przytuleni do poduszki, na której spałam.
Moje ciało wciąż jest trochę obolałe po zeszłej nocy, ale nie jest najgorzej. Moje policzki lekko czerwienieją na wspomnienie tego, co się wczoraj wydarzyło, ale nie żałuję tego ani przez sekundę.
Acadia cicho chrapie z tyłu mojej głowy, a ja czuję szczęście płynące przez wi






