Perspektywa Maleka
Powoli otwieram oczy i dostrzegam Marley siedzącą w nogach łóżka z notatnikiem na kolanach.
– Co robisz, mała? – pytam, wychodząc z łóżka, by skorzystać z łazienki.
– Zapisuję wszystkie pytania, które nasunęły mi się po przeczytaniu tych dzienników. Jest na nich wiele odpowiedzi, ale pozostaje wystarczająco dużo tych bez odpowiedzi – odpowiada Marley, zerkając na mnie.
Pochylam






