Morgan
Minęły trzy miesiące od moich szesnastych urodzin i sama już nie wiem, czy powinnam krzyczeć, czy płakać. Każdego ranka budzę się na opustoszałym piętrze Alfy. Cała moja rodzina wychodzi, zanim jeszcze zdążę otworzyć oczy, a bez względu na to, czego bym nie próbowała, albo mnie ignorują, albo powtarzają, że są zbyt zajęci.
Odkąd pamiętam, zawsze byłam przy jednym z moich braci, gdy akurat n






