Z punktu widzenia Meadow
Czekam, aż wszyscy wejdą do mojego biura, a kiedy zajmują miejsca, zamykam drzwi i na wszelki wypadek przekręcam klucz.
– Za kilka godzin wyruszamy na nasze kolejne zadanie; naszym celem jest schwytanie oskarżonego i bezpieczne sprowadzenie Córki Alfy do domu. – mówię, siadając, i widzę, jak Makay wpatruje się w białą tablicę.
– Meadow, Alfa domaga się śmierci tego faceta.






