Z punktu widzenia Alfy Bradleya
To chyba najgorszy z możliwych obrotów spraw. Jestem połączony więzią z samicą, którą interesuje jedynie mój tytuł oraz konto bankowe. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że byłem tego w pełni świadomy w chwili, w której naznaczyłem ją moją Luną i Partnerką.
Mój Syn, będący wierniejszym odzwierciedleniem mnie, niż kiedykolwiek przypuszczałem, nie żyje. Doskonale






