Z punktu widzenia Maleah
– Niezła próba, panienko. Sknoć to, a sprawię, że pożałujesz – warczę na niego z przekąsem.
– Dominicu, musisz wtajemniczyć ją do stada. Chcę, żeby w razie konieczności mogła się z nami połączyć, a w tej chwili nie ma dostępu do więzi telepatycznej stada – mówi Mack, nie spuszczając ze mnie wzroku. Kiedy Dominic mówi mu, że muszę zejść z jego kolan, Dowódca wydaje z siebie






