Punkt widzenia Maleah
„To ja zdecyduję, czy skończyliście. Nie odjedziecie, dopóki nie sprawdzę, czy odłożyliście wszystko na swoje miejsce, i lepiej, żebyś nie oponował” – mówię, patrząc Alfie Bradleyowi prosto w oczy.
Wchodzę do domu, kiedy moja Matka próbuje po mnie sięgnąć, a Fortune warczy na nią groźnie, by zmusić ją do cofnięcia się. W chwili, gdy wkraczam do swojego pokoju, wzdycham z ulgą






