Z perspektywy Macka
"Panowie, musimy wiedzieć, gdzie znajdował się każdy członek Stada między wczorajszą dwudziestą a ósmą rano dzisiaj" — mówi jeden ze Starszych, a ja wstaję, by przynieść raporty od strażników, którzy wczoraj pełnili wartę przy bramie.
"Każdy członek Stada był tutaj; ostatni dotarł o w pół do siódmej, akurat w sam raz na kolację, jeśli mogę dodać" — mówię, podając Starszemu doku






