Rozdział 43: Masz kłopoty
Nelson
Jak każdej nocy, odkąd zacząłem tu spać, wtuliłem się w jego twardą klatkę piersiową; czułem jego charakterystyczny, piżmowy zapach zmieszany z wonią seksu, a on delikatnie gładził mnie po ramieniu. W przeciwieństwie do innych nocy, nie zasnąłem od razu. Słyszałem, jak jego oddech staje się bardziej miarowy i cięższy, więc wiedziałem, że na pewno zasnął, ale z jaki






