Hank’s POV
Wręczyłem kluczyki chłopakom z ochrony i skierowałem się na parter firmy, skąd miałem wziąć windę. Nie spotkałem w niej nikogo znajomego, z czego byłem zadowolony, ale wszyscy tutaj w firmie wiedzieli, kim jestem, bo od razu zrobili mi trochę miejsca i potraktowali mnie z widocznym szacunkiem. Wszyscy wysiedli z windy na różnych piętrach, zostawiając mnie samego, dopóki nie dotarłem na






