– Co masz na myśli mówiąc, że się nie żenisz, ale jednak się żenisz? – zażądał odpowiedzi Rowan, a ja zacząłem mówić ponownie.
– Cóż, widzisz...
– Czy ty sobie teraz ze mnie żartujesz, Henryku Carterze Sterlingu? – zapytał ostro Rowan, kładąc nacisk na swoje żądanie, wymieniając moje pełne imię i nazwisko, i tym samym udowadniając, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, że faktycznie był skłonny d






