Z perspektywy Rydera
Nic na to nie poradzę; wciąż był równie piękny, jak zawsze, i wyglądał niesamowicie apetycznie w tym swoim garniturze i z delikatnym rumieńcem oblewającym jego policzki. Nie miało znaczenia, że niezliczoną ilość razy próbowałem sobie wmówić, iż Hank jest jedynie bawidamkiem, który nigdy nie potrafi zaangażować się uczuciowo, i że moje ciągłe myślenie o nim nie ma najmniejszeg






