Z perspektywy Rydera
Po pewnym czasie spotkanie zaczęło zmierzać ku końcowi, a w różnych jego momentach oczy Hanka raz za razem stawały się szkliste, zupełnie jakby na przemian zasypiał i budził się z tego, co działo się wokół niego. Nie pragnąłem niczego bardziej, jak tylko przyciągnąć go do siebie i trzymać w ramionach, gdyby przy mnie zasnął.
Mój ojciec podniósł się z miejsca, podobnie jak ojc






