Beta Julian puszcza do mnie oko. – On wie, co robi.
Ja również wiedziałam, co robił, to była zawoalowana groźba. Słyszałam ich przez lata tak wiele.
– Wszyscy spotykamy się tu jutro po zachodzie słońca na bieg stada! – ogłasza Alfa Ryder.
Pojawiają się skinienia głów i kilka pomruków. Wszyscy zaczynają się oddalać, znikając wśród drzew.
– Musimy iść poszukać Klausa – mruczy Beta Julian, idąc już p






