Zauważam, że Chloe tłumi śmiech.
– Nie jestem wampirem – mruczę zirytowany. – Jestem Wilkiem, a ty jesteś Likanem.
Jej szczęka opada, a głowa zaczyna się trząść. – Nie... nie, myli się pan. – Jej łagodne, niebieskie oczy przenoszą się na Chloe. – Proszę, pomóż mi.
Jej głos jest nienaturalnie wysoki i piskliwy.
– Ja też jestem Likanem – szepcze Chloe, nie odrywając wzroku od Jess.
– Masz na im






