– Jesteś tego pewna? – szepcze Julian, chwytając mnie za ramię.
Kiwam głową. – Muszę spróbować. – Ruszam naprzód, zostawiając Juliana w tyle.
Słyszałam, jak Damien mówi. Zobaczenie go zajęło mi chwilę, był wysoko na drzewie. Był w formie Likanina. Potrafił mówić w formie bestii?
„Myślę, że jest wiele rzeczy, o których nam nie powiedziano” – mruczy Nyx, gdy kucam za krzakiem.
Harper krzyczy pon






