– Co powinnam zrobić? – Wciąż byłam tak przyzwyczajona do tego, że inni znają odpowiedzi.
– Chloe, odkąd tu jesteś, obserwuję, jak krok po kroku nabierasz pewności siebie. Kiedyś nie mogłaś nawet wyjść na śnieg. – Śmieje się na to wspomnienie. – Niedawno zabiłaś człowieka. A teraz sama przyszłaś tu z domu stada. Nie potrzebujesz mojej odpowiedzi. Już ją znasz.
Moje ramiona opadają. – Myślisz, że






