Ryder
Zabawnie było usłyszeć, jak to mówi.
Jak w końcu ogłasza, kim jest. Chociaż nie potrafiłem stwierdzić, czy to rosnące szczenięta dodały jej pewności siebie, czy może Roan po prostu tak ją zirytował, że aż na niego warknęła. Tak czy inaczej, nie miało to znaczenia.
– Alfą Likanów? – dopytuje Greg. – Co to u diabła jest Likan? – Rozgląda się po pozostałych mężczyznach, którzy wyglądają na równ






