– Doktorze Max! Proszę zająć z nami miejsce – odezwała się Damia, na której twarzy zagościł uprzejmy uśmiech.
– A pani godność?
– Dzień dobry, jestem Damia, osobista sekretarka panny Natalii.
– Och, miło mi poznać – odparł doktor Max, spoglądając na pozostałych czterech mężczyzn, którzy mu się przyglądali.
– Przyszłaś z... – wymamrotał, patrząc na mnie po krótkiej przerwie.
– To członkowie zarządu






