– Panno Natalio.
Usłyszałem dobiegający za mną głos, kierujący się w stronę schodów.
Odwróciłem głowę i dostrzegłem Alfę Leo. Był głównym Alfą Watahy Księżycowego Kamienia.
Zmarszczyłem brwi, obserwując, jak wyciąga dłoń w kierunku Natalii, która zstępowała właśnie na posadzkę. Ona bez wahania ujęła jego rękę i posłała mu uprzejmy uśmiech.
– Alfo Leo, jak się miewasz? – zapytała Natalia.
Do mnie t






