– Tato, nic mi nie będzie – powiedziałam do ojca. Rzuciwszy dzieciom pospieszne spojrzenie, wyszłam z pokoju wraz ze strażnikami.
– Gdzie on jest? – zapytałam, gdy strażnicy prowadzili mnie schodami na piętro.
Na parterze Jason przebywał w pobliskim pokoju gościnnym. W rezultacie, kiedy strażnicy zabrali mnie na górę, byłam ciekawa, gdzie podziewa się Adrian.
– Tam, gdzie jego miejsce. W sypialni






