Jechałem właśnie samochodem do siedziby sfory. W tej chwili mam w głowie kompletny chaos.
Przez jej słowa i to, jak wyglądała, nie mogłem przestać myśleć o przeszłości.
Przypomniałem sobie noc, kiedy mnie odurzyła. Kiedyś wierzyłem, że to ona to zrobiła.
– Jak mogła się do tego przyznać? – jęknąłem z gniewem, zaciskając palce na kierownicy.
Aż do dzisiaj wszystko było w porządku. Byłem świadomy je






