Adrian wsunął ręce do kieszeni i posłał wszystkim znudzone spojrzenie.
"Powstańcie."
Wszyscy wyprostowali się, lecz nie odważyli się spojrzeć mu w oczy.
"Jeśli usłyszę, jak któreś z was znowu szepcze, wytnę mu język z ust."
Gdyby to był ktoś inny, młodzi ludzie pomyśleliby, że to tylko czcze pogróżki.
Ale to był nie kto inny, jak ich główny Alfa, Adrian Miller.
Miał za sobą historię bezwzględności






