Spojrzałem na nią zmarszczony. – Co ty właśnie powiedziałaś? – zapytałem.
Rzuciła mi przelotne spojrzenie, zanim kontynuowała rozmowę z Maxem.
– W porządku. Nie musisz się spieszyć. Będę tu na ciebie czekać.
Sposób, w jaki mnie zignorowała, wzbudził we mnie gniew. Posłałem jej wściekłe spojrzenie. Utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy, jednocześnie rozmawiając z Maxem.
– Cześć, Max.
Po rozłączeniu s






