Pytanie Arii kompletnie zbiło mnie z pantałyku.
– Przystojnego wujka? – zapytałam z wyrazem głębokiej konsternacji.
Odpowiedziała: – Tak, tego wujka, którego poznaliśmy na lotnisku.
Na twarzy Arii dostrzegłam promienny uśmiech i wyraz ekscytacji. W głębi duszy poczułam pulsujący ból w klatce piersiowej.
Ona mówiła o swoim ojcu!
Wzięłam głęboki wdech i odparłam:
– Ario, nie mów już więcej o tym pan






