– Panienko, jesteśmy na miejscu.
Usłyszałam pukanie i głos, który mnie wołał.
Otworzywszy oczy, natychmiast zamknęłam je z powrotem, gdy tylko dotarło do nich światło. Usiadłam prosto i przetarłam oczy.
Powoli otworzyłam oczy i ziewnęłam. Odwróciłam głowę w stronę okna, za którym dostrzegłam stojącego na zewnątrz kierowcę. Zdziwił mnie jego widok w tym miejscu.
Opuszczając szybę, spojrzałam na nie






