Punkt widzenia Natalii
W miarę upływu dni starałam się przystosować do otoczenia w Watasze Kryształowej Krwi.
Codziennie chodziłam na spotkania z wujkiem Lucasem, tak jak mu obiecałam. Opiekowałam się nim jak córka. Jasne było, że ciocia Grace bardzo mnie ceniła. Powiedziała, że wiedziała o mojej niechęci do przybranej rodziny, ale mogłam traktować ją jak matkę.
Nie byłam w stanie szczerze wyznać






