Z punktu widzenia Adriana
"Adrianie, czy powinniśmy odwołać spotkanie watah?" – zapytał mnie Beta Patric.
Wpatrywałam się w leżącą przede mną na biurku teczkę.
Minęło kilka miesięcy, odkąd traciłem kontrakty na rzecz Watahy Błękitnej Krwi. Nie miałem pojęcia, co jest nie tak z firmą mojej watahy. Moi pracownicy harowali przez całe dnie. Byłem wściekły, że ich ciężka praca idzie na marne.
Wygrywałe






