– Ona też tu jest! – powiedział Patric, patrząc na Natalię.
Nie mogłem skupić się na jego słowach, bo moje oczy spoczywały na Natalii.
Widziałem, jak rozmawia z młodą kobietą, która stała obok niej.
Kilku mężczyzn podeszło do Natalii i uścisnęło jej dłoń. Nie podobało mi się to, jak na nią patrzyli. Ona jednak wydawała się w stosunku do nich chłodna, jakby była szefową, a oni zwykłymi pracownikami






