Freya i Ian znów zaniemówili. Nigdy wcześniej nie spotkali kogoś tak całkowicie pozbawionego wstydu.
Freya wciągnęła ze świstem powietrze. – Panno Lidell, co daje pani powody sądzić, że kiedykolwiek chcielibyśmy panią adoptować? Uważa pani, że nie mamy nic lepszego do roboty, niż uprzykrzać sobie życie?
Najwyraźniej straciła już cierpliwość i zaczynała tracić panowanie nad sobą.
Łzy napłynęły do o






