W biurze Nancy zadzwonił telefon. To była Martha.
"Każę Wendy wszystko dla ciebie wyjaśnić." Głos Marthy był stanowczy i bezpośredni.
Nancy nie spodziewała się, że Martha się w to zaangażuje. Po krótkiej pauzie zapytała: "Babciu, więc mi uwierzyłaś?"
W znużonym głosie Marthy krył się ślad rezygnacji. "To nie tak, że tobie wierzę. Ja po prostu rozumiem je."
W młodości Martha była potęgą w świecie b






