– Babcia traktuje mnie dobrze. Czy nie złamałoby to jej serca, gdybym nie wzięła udziału? – oświadczyła rzeczowo Nancy.
Andrew się uśmiechnął. – To prawda. Jeśli wygrasz, będzie to oznaczało, że cała nasza rodzina wygrała, prawda?
Starał się, by zabrzmiało to beztrosko, ale Nancy nie zaszczyciła go odpowiedzią. Zamiast tego odwróciła się w stronę kanapy, na której siedziała już Martha.
Zajęła miej






