„Nie ma potrzeby. Zaraz zjeżdżam na dół” — odparła Ariel. Nie uśmiechało jej się tu zostawać i być piątym kołem u wozu.
W chwili gdy miała już odejść, czyjaś dłoń chwyciła jej nadgarstek. Podniosła wzrok i napotkała nonszalanckie spojrzenie Jaysona.
Powiedział: „Możesz zostać. Ja zmienię pokój na inny”.
Ariel zmarszczyła brwi. Miała właśnie wyszarpnąć dłoń, gdy Jayson pierwszy ją puścił i z premed






