Głos Ariel brzmiał spokojnie. Nie zważała już na to, nawet gdyby miała bezpowrotnie utracić możliwość posiadania dzieci.
Miała zamiar zrobić, co w jej mocy, a resztę pozostawić losowi. W obliczu wysoce niepewnej przyszłości pogodziła się z myślą, że macierzyństwo przestało być dla niej priorytetem.
Howard zdawał się rozumieć, co czuła Ariel. Zapytał: "Kiedy planuje pani rozpocząć chemioterapię? Ra






