Zanim Ariel dotarła do małżeńskiego domu, była prawie 21:00. Wieczorne godziny szczytu znacznie ją opóźniły.
Georgia była zaskoczona jej powrotem. "Pani Larkin, wróciła pani! Zjadła pani kolację? Mogę coś dla pani przygotować, jeśli pani sobie życzy".
Ariel uprzejmie pokręciła głową. "Nie ma takiej potrzeby. Niedługo będę wychodzić".
Wyraz twarzy Georgii zmienił się na pełen troski. "Dlaczego wych






