Kiedy Ariel pognała do domu opieki, zastała Jaysona stojącego na zewnątrz, w korytarzu, palącego papierosa. Z jego wysokiej sylwetki zdawała się emanować lodowata, wroga aura.
Ariel czuła, jak serce nieregularnie tłucze się jej w piersi. Miała ponury wyraz twarzy.
Jayson zawsze był bardzo inteligentny i skrupulatny. Często wiedział, jak najlepiej uderzyć w czyjś czuły punkt. Ariel rozumiała, że pr






