Ariel była już na lotnisku. Odprawiła bagaż, zanim odpowiedziała: "Około szesnastej trzydzieści".
Jayson zamilkł na chwilę. "Rozumiem. Zaczekaj na mnie, kiedy dotrzesz na miejsce. Odbiorę cię i odwiozę do miasta".
Ariel pomyślała, że dzwoni tylko dlatego, że nalegała na to Betty.
Po wczorajszym incydencie była pełna wahań.
Jayson wyczuł to i uśmiechnął się ze zrozumieniem. "Babcia mi kazała".
Na w






