Z perspektywy Kaia
„Hę?” Zamrugałem kilkakrotnie, próbując zrozumieć powód nagłej ostrości w jego głosie.
„Nie wyjeżdżaj mi z »hę«!” Jego oczy zwęziły się w szparki, gdy posłał mi piorunujące spojrzenie. „Mówiłeś, żebym nie chodził na randki i nie wdawał się w przygody na jedną noc, a sam igrasz sobie jak jakaś latawica!”
„Słucham?” Latawica? Czy on sobie, kurwa, żartował! W jakiej my właściwie ep






